Od lipca w Lublinie działa niezwykłe muzeum. Próżno jednak szukać w nim gablot i niczym się wyróżniających eksponatów. Tam każdy może poznać przepis na cebularze, okraszony – a jakże! – legendarnymi opowieściami o historii miasta.
W interaktywnym pokazie biorą udział animatorzy wcielający się w rolę Esterki, pięknej Żydówki, oraz piekarza Franka. Ci dwaj bohaterowie przedstawiają genezę powstawania cebularza, który od wielu pokoleń cieszy podniebienia smakoszy. I choć dla niektórych to jedynie zwykły placek pszenny z dodatkiem cebuli i maku, uznaje się go za prawdziwy skarb Lubelszczyzny.
Kiedy powstał pierwszy przepis na cebularz?
Legenda głosi, że pierwszy przepis na cebularz opracowała Esterka, słynąca z wyjątkowej urody Żydówka. Mieszkała w Bochotnicy, koło Kazimierza Dolnego. Wracając z polowania, odwiedził ją król, Kazimierz Wielki. Kobieta nie mając czym ugościć władcę, przygotowała ciasto drożdżowe oraz farsz z cebuli i maku. Placek zapiekła w piecu i zaserwowała królowi, który, według legendy, nie mógł zapomnieć zarówno o cebularzu, jak i o zaradnej gospodyni.
Nie wiadomo, ile prawdy tkwi w tym przekazie. Z całą jednak pewnością cebularze pokochali mieszkańcy Lublina, którym na przełomie XIX i XX wieku sprzedawano je o poranku. Ich przygotowywaniem zajmowali się żydowscy piekarze. Prostota wykonania i minimalna ilość składników sprawiły, że produkt cieszył się ogromną popularnością.
Pomysłodawcami Regionalnego Centrum Cebularza są Anna i Robert Drapałowie.
W stworzonym przez nas muzeum opowiadamy o historii tego wyjątkowego placka, nie szczędząc naszym gościom ciekawostek. Wspólnie pieczemy również cebularze. Każdy z uczestników pokazu ma możliwość pomóc wyrobić ciasto lub farsz. Na koniec zaś wszyscy częstowani są oryginalnym cebularzem lubelskim. Uśmiechy wychodzących od nas osób świadczą o tym, że to co robimy ma sens. Mamy zaszczyt przedstawiać i pielęgnować tradycję Lubelszczyzny w sposób, który cieszy, bawi i raduje
– z dumą mówi Robert Drapała.
Cebularz – kulinarna duma Lubelszczyzny
Oryginalny cebularz ma postać okrągłego placka o średnicy 5-25 cm i grubości ok. 1,5 cm. Wyrabia się go z mąki pszennej z dodatkiem mleka i masła. Na ciasto nakłada się farsz przygotowany z cebuli połączonej z makiem i solą. Wcześniej nie jest ani podsmażany, ani duszony. W czasie wyrobu tradycyjnych cebularzy nie stosuje się polepszaczy smaku i spulchniaczy.
Cebularz lubelski od 2007 roku nosi miano wyrobu tradycyjnego. W 2014 roku produkt ten został wpisany do unijnego Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych, zyskując tym samym certyfikat „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. Oznacza to, że jeśli chcemy poznać smak oryginalnego wypieku, musimy szukać piekarni z certyfikatem. W ten sposób chroni się kulinarny skarb Lubelszczyzny. Niestety, takim dokumentem poszczycić się może jedynie pięć piekarni funkcjonujących w tym regionie, z których tylko cztery wypiekają cebularze lubelskie.
Regionalnego Centrum Cebularza znajduje się Lublinie przy ul. Szewskiej 4. Czynne jest od środy do niedzieli, pokazy zaś odbywają się o godz. 11:00, 12:30, 14:30, 16:00 i trwają 60 minut.
Więcej informacji na Facebooku.
Lublin zaliczony? Może czas na Częstochowę. Sprawdź najlepsze restauracje w Częstochowie

