Home Podróże kulinarne Jedziesz na lubelszczyznę? Spróbuj cebularza!

Jedziesz na lubelszczyznę? Spróbuj cebularza!

by redakcja

Cebularz lubelski zamiast pizzy lub burgera? Zdecydowanie tak. Zwłaszcza jeżeli jesteście w Lublinie lub okolicach. Placek pszenny wzbogacony o cebulę i mak to tutejsza specjalność, która z powodzeniem może zastąpić wszechobecne fastfoody.

Pierwsze wzmianki na temat wytwarzania cebularza pochodzą z XIX wieku – był on posiłkiem przyrządzanym przez zamieszkujących lubelską starówkę Żydów. Receptura rozprzestrzeniła się po regionie i zyskała dużą popularność w okresie międzywojennym. Jej podstawowe zapisy stosowane są do dziś, choć dzięki ręcznej produkcji każdy rzemieślnik nadaje cebularzowi cząstkę własnego smaku i charakteru (który niknie gdzieś podczas produkcji masowej).

Cebularz Lubelski – przepis

Jak przyrządza się cebularz? Wszystko zaczyna się… od cebuli właśnie. Trzeba ją przygotować 3-4 godziny przed rozpoczęciem wypieku. Pół godziny przed rozpoczęciem pieczenia powinno się ją posolić, tak aby puściła sok, a następnie wymieszać z makiem i tłuszczem (w niektórych przepisach pojawia się margaryna, co nie wzbudza naszego entuzjazmu w kontekście produktu tradycyjnego). Ciasto przygotowywane jest na bazie mąki pszennej – formowanie powinno odbywać się ręcznie przy zachowaniu proporcji: 15-20 centymetrowej średnicy i jednakowej na całym obwodzie, około 1,5 centymetrowej grubości placka.

Kupuj oryginał a nie podróbkę

W Lublinie „cebularze” znajdziecie w niemal każdym sklepie spożywyczym, ale warto zwracać uwagę na jakość kupowanego produktu. Te wytwarzane zgodnie z tradycją mogą pochwalić się unijnym logo (a także ochroną prawną) Chronione Oznaczenie Geograficzne”, które przyznawane jest stowarzyszeniom zrzeszającym lokalnych producentów żywności tradycyjnej.

Chronione Oznaczenie Geograficzne - logo

Uzyskanie certyfikatu wiąże się ze ścisłym przestrzeganiem zastrzeżonej receptury (jest to kontrolowane przez niezależne jednostki certyfikujące).

– Uzyskanie znaku to dość długa, trudna, biurokratyczna praca, ale jestem przekonana, że to dobry kierunek, który pozwoli wyjść z produktem także poza region

– mówiła mi podczas przygotowywania tekstu dla czasopisma „Mistrz Branży”, Mariola Zubrzycka ze Stowarzyszenia Partnerstwo Producentów Cebularza Lubelskiego.

Powiązane artykuły

Leave a Comment