Wraz z kolejnymi latami czy dekadami zmienia się ludzka motywacja do podróżowania. W roku 2026 trendy w turystyce wskazują na przejście z szybkiego i efektownego kolekcjonowania atrakcji na coś, co można nazwać projektowaniem doświadczeń. Wiąże się to z potrzebą nie tylko odpoczynku ale i samorealizacji, zadbaniem o dobrostan, polega też na poprawie zdrowia i samopoczucia.
Hiper-indywidualizm i nowe kierunki w turystyce
Podróże nie mają być masowe. Stają się narzędziem do celebrowania osobistych sukcesów i odzwierciedleniem osobistych pasji. Wielu podróżnych chce wyjechać, by uczcić drobne, prywatne osiągnięcia.
Wyjazdy grupowe nadal mają duże znaczenie ale w widoczny sposób wyłania się trend w turystyce, który stawia na szczególny indywidualizm w podróżowaniu. W tym przypadku wyprawy, wycieczki czy wyjazdy mają służyć nie tylko celebrowaniu własnych osiągnięć. Muszą ponadto być zgodne z zainteresowaniami i odpowiadać osobowości podróżujących.
Literackie wycieczki i fenomen Glow-cations
- Literackie ucieczki: Wzrost popularności pewnych gatunków literatury sprawia, że szukamy miejsc baśniowych, jak tajemnicze góry, oryginalne zamki, mgliste lasy.
- Glow-cations: Wyjazdy są w tym przypadku skoncentrowane na ukierunkowanym wellness i regeneracji.
- Glowmads: To z kolei nowa grupa podróżników wybierająca lokalizacje pod kątem niszowych rytuałów zdrowotnych.
Zauważalny jest zatem trend podróży do miejsc związanych z literaturą czy popkulturą. W Polsce dużą popularnością (nie tylko grup LARP-owych) cieszy się na przykład zamek Czocha.
Podróż koleją w Szkocji ma dla wielu związek z lekturą. Szkocka kolej z Harry’ego Pottera to prawdziwy parowóz The Jacobite. Kursuje trasą między Fort William a Mallaig. Pociąg ten jest znany jako Hogwart Express, a jego trasa obejmuje malowniczy wiadukt Glenfinnan, znany z ujęć w filmie o młodym czarodzieju.
Przeczytaj także: turystyka snu i ciszy
Nowa rola noclegu: Hotel jako cel podróży
Hotel lub apartament nie jest już dla turysty tylko bazą wypadową, ale nawet głównym celem podróży. Liczą się zwłaszcza:
- Design i estetyka, którą można pochwalić się w social mediach,
- Prywatność i rozwiązania smart Home, bezobsługowe zameldowanie i wymeldowanie. Rozwiązywanie ewentualnych problemów dotyczących apartamentów z asystentem online.
- Możliwość zasmakowania życia, jakby się było mieszkańcem okolicy (np. zakupy w osiedlowych sklepikach zamiast obiadów w turystycznych restauracjach).
Rosnąca liczba podróżujących liczy raczej na unikalne doświadczenia w odwiedzanym miejscu, niż klasyczną listę atrakcji do odwiedzenia. Te zwykle oblegane są przez tłumy, a turysta indywidualny woli ich unikać. Pragnie ciszy, niezakłóconego kontaktu przyrodą lub realizowania swoich zainteresowań (np. birdwatching, czyli oglądanie ptaków).
Workation i elastyczność
Model pracy zdalnej również na stałe wpisał się w turystykę i wyznaczył dla niej nowe standardy. Podróżni coraz częściej rezerwują pobyty długoterminowe (miesiąc i dłużej), ceniąc mobilność i brak sztywnych umów najmu. Przede wszystkim pytają o dostęp do stabilnego łącza internetowego.
Technologia a relacja z człowiekiem
- AI w planowaniu: co ciekawe, ponad połowa turystów ufa algorytmom przy układaniu planu wycieczki, wsparciu wyborze oferty, czy miejsca docelowego.
- Czynnik ludzki: Mimo ułatwiającej życie automatyzacji, w sytuacjach trudnych wciąż najwyżej ceniona jest empatia i realne wsparcie personelu.
Wiele wskazuje na to, że trendy w turystyce w 2026 roku przynoszą świadomość podróży z pogłębionymi doświadczeniami. Nie ma tu przypadkowości w tym, czego się szuka. Goście indywidualiści wybierają ciszę zamiast tłumów, autentyczność zamiast luksusu na pokaz i technologię, która ułatwia życie, ale nie zastępuje relacji.
