Stowarzyszenie Serowarów Farmerskich i zagrodowych oraz Dolnośląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego we Wrocławiu realizują projekt „Rozwój serowarstwa farmerskiego i zagrodowego”. W jej ramach powstała publikacja opisująca serowarnie z woj. dolnośląskiego, małopolskiego i opolskiego.
Tradycja serowarstwa jest w Polsce bardzo długa (dłuższa niż we Francji czy Szwajcarii!). Niestety, została też zapomniana, na co nie godzą się pasjonaci. Stąd też Stowarzyszenie Serowarów Farmerskich i Zagrodowych od 2012 roku promuje polskie serowarstwo zagrodowe, prowadzi działania poszerzające wiedzę serowarów oraz świadomość konsumenta.
Ostatnie lata przyniosły zainteresowanie serami lokalnymi, naturalnymi i produkowanymi z doskonałej jakości mleka. Konsumenci poszukują produktów wyjątkowych, doskonałej jakości. Takich, które zapewnią im nieszablonowych doznań smakowych i estetycznych. Chcą kupować je w miejscu produkcji i móc bezpośrednio porozmawiać z serowarami. Stąd pomysł na turystykę serowarską.
Przeczytaj także: Kołocz Śląski. Spróbujcie lokalnego przysmaku
– Prawdziwy renesans przechodzi serowarstwo farmerskie i zagrodowe. To korzystne dla rolnika połączenie podstawowej produkcji rolniczej i chowu zwierząt wraz z przetwórstwem, odbywającym się bezpośrednio w gospodarstwie. Takie połączenie zwiększa dochody producentów, ograniczając koszty transportu czy przetwarzania surowca – mówi Marek Tarnacki, Dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.
Publikacja pt. „Serowarstwo farmerskie i zagrodowe: dobre praktyki” powstała jako element projektu „Rozwój serowarstwa farmerskiego i zagrodowego” w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, Planu Operacyjnego Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich
Znajdziemy w niej nie tylko zarys rozwoju serowarstwa, zasady wprowadzania do obrotu żywności na poziomie gospodarstwa rolnego i opis dobrych praktyk w serowarstwie farmerskim i zagrodowym na przykładzie województw dolnośląskiego, małopolskiego i opolskiego, ale też poznamy serowarnie tego regionu.
Każda z serowarni została przedstawiona w taki sposób, by przybliżyć ich historię. Są też informacje praktyczne. Dowiadujemy się, jaka jest powierzchnia gospodarstwa, kiedy zostało założone i ile mleka miesięcznie przetwarza. Podany jest też kontakt do właścicieli, miejsce sprzedaży ich wyrobów oraz – co szczególnie cenne dla turystów – atrakcje w okolicy.
Z publikacji dowiadujemy się też, co – oprócz sera – czeka na nas w serowarni (m.in. degustacje, zwiedzanie serowarni, nocleg na miejscu, wyżywienie na miejscu).
Zamyka ją słownik serowarski, spis imprez z udziałem serowarów w Małopolsce, na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie oraz wykaz wartości zdrowotnych mleka krowiego, koziego i owczego.
– Nic nie działa tak, jak przykład, dlatego mam nadzieję, że przedstawione w publikacji sylwetki dolnośląskich, opolskich i małopolskich serowarów i realizowanych przez nich dobrych praktyk zachęcą producentów do współpracy w tworzeniu wspólnej marki oraz szlaku serowarskiego, na którym obok serów zostaną wykorzystane lokalne produkty i atrakcje regionów – podsumowuje Marek Tarnacki.
