Podhale kojarzy się nam z oscypkiem, kwaśnicą i malowniczymi szczytami Tatr. Jednak w pasterskiej kuchni ważne są też moskole – proste, sycące placki pieczone na blasze, które od pokoleń karmią mieszkańców gór i zachwycają wielu turystów. Choć składają się zaledwie z kilku składników, ich smak trudno zapomnieć.
Co to są moskole?
Moskole to tradycyjne placki ziemniaczane pieczone na suchej płycie grzewczej (dawniej na blasze pieca kaflowego). W przeciwieństwie do klasycznych placków ziemniaczanych, które smaży się na głębokim oleju, moskole są lżejsze, mają chrupiącą skórkę z charakterystycznymi przypaleniami i miękki, niemal kremowy środek.
To danie jest wpisane na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, co tylko potwierdza jego rangę w ramach polskiego dziedzictwa kulinarnego.
Gdzie jeszcze w Polsce możesz zjeść doskonałe placki ziemniaczane, sprawdź tutaj.
Skąd wzięły się moskole? Historia i pochodzenie
Nazwa „moskol” może brzmieć intrygująco i, jak sugeruje tradycja ustna, ma związek z okresem I wojny światowej. Istnieją dwie główne teorie dotyczące pochodzenia tego przysmaku:
- Wpływy wschodnie. Według najpopularniejszej legendy, przepis przywędrował na Podhale wraz z rosyjskimi jeńcami (zwanymi potocznie Moskalami). Górale podpatrzyli u nich prosty sposób na placki ziemniaczane, które można było przygotować w polowych warunkach.
- Kuchnia głodu. Druga teoria wskazuje na to, że moskole były produktem „kuchni ubogich”. Gdy brakowało mąki pszennej i tłuszczu, ludzie wykorzystywali to, co było dostępne: ugotowane ziemniaki, odrobinę mąki owsianej lub jęczmiennej oraz wodę.
Początkowo moskole były podstawą diety baców na halach. Dziś, z potrawy ubogich pasterzy stały się pożądanym daniem w modnych restauracjach regionalnych.
Przepis na domowe moskole – jak zrobić je krok po kroku?
Tradycyjnie moskole piecze się na blaszanej płycie pieca kuchennego, ale w nowoczesnej kuchni świetnie sprawdzi się sucha patelnia żeliwna lub gruba patelnia teflonowa.
Składniki:
- 1 kg ziemniaków (najlepiej mączystych, typu C)
- ok. 250–300 g mąki pszennej (ilość zależy jednak od ilości wody w ziemniakach)
- 1 jajko (opcjonalnie, dla lepszej spoistości)
- 1 łyżeczka soli
- Ewentualnie kefir, maślanka lub kwaśna śmietana (1-2 łyżki dla puszystości)
Przygotowanie:
- Gotowanie ziemniaków: Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Bardzo ważne: trzeba je dokładnie odparować po ugotowaniu.
- Ubijanie: Gorące ziemniaki przeciskamy przez praskę lub bardzo starannie ubijamy. Pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia (tradycja podpowiada, że najlepsze moskole wychodzą z ziemniaków pozostałych z dnia poprzedniego).
- Wyrabianie ciasta: Do zimnych ziemniaków dodajemy mąkę, sól i ewentualnie jajko. Zagniatamy ciasto. Powinno być miękkie, ale nie może kleić się do rąk. Jeśli jest zbyt rzadkie, podsypujemy odrobiną mąki.
- Formowanie: Z ciasta formujemy kulki mieszczące się we wgłębieniu dłoni, a następnie rozpłaszczamy je na placuszki o grubości około 1–1,5 cm.
- Pieczenie: Rozgrzewamy suchą patelnię (bez tłuszczu). Kładziemy placki i opiekamy na średnim ogniu przez około 5–7 minut z każdej strony, aż na powierzchni pojawią się ciemnobrązowe „plamki”, a środek nie będzie surowy. Warto przełamać jeden placek i sprawdzić, jak wypieka się je na naszej patelni.
Z czym podawać moskole? Najlepsze dodatki
Moskol jest bazą niezwykle uniwersalną, prawie jak chleb. W tradycyjnym wydaniu podaje się go w najprostszej formie, ale nowoczesna gastronomia zna wiele wariacji.
Klasyka gatunku: Masło czosnkowe
Możliwe, że nic nie przebije gorącego moskola, na którym powoli rozpuszcza się masło z solą i świeżym czosnkiem. To dodatek, który pozwala w pełni poczuć smak ciasta ziemniaczanego.
Wersja „dworska”:
- Z bryndzą i boczkiem: słona, owcza bryndza i chrupiące skwarki to połączenie wyjątkowo sycące.
- Z gulaszem: moskole mogą zastąpić placki ziemniaczane lub nawet kaszę w towarzystwie gęstego, mięsnego sosu.
- Z grzybami: moskole i sos z prawdziwków lub kurek na śmietanie to wspaniałe połączenie smaków.
Wersja nowoczesna:
Coraz częściej w restauracjach, w których rządzą kreatywni szefowie kuchni, spotykamy moskole serwowane z wędzonym pstrągiem, konfiturą z żurawiny lub grillowanym oscypkiem, a nawet z carpaccio z buraczków.
Dlaczego warto jeść moskole?
Moskole mają nie tylko dobry smak, ale i sporo wartości odżywczych. Pieczenie ich bez dodatku tłuszczu sprawia, że są mniej kaloryczne niż tradycyjne placki smażone. Są doskonałym źródłem węglowodanów złożonych i potasu pochodzącego z ziemniaków. Dodatkowo, przygotowanie ich w domu to świetny sposób na wykorzystanie pozostałych z obiadu ziemniaków, co wpisuje się w trend zero waste.
Proste dania naprawdę mogą być najsmaczniejsze. Przy nich dodatki mogą podkreślić swój smak i wybić się na pierwszy plan w kulinarnej podróży. Ten kulinarny symbol Podhala każdy może zrobić we własnej kuchni. Niezależnie od tego, czy zjemy je z samym masłem, czy z wykwintnymi dodatkami, da się przy nich wspomnieć autentyczny smak gór.
