Home Co zjeść w... Drezno. Co jeść i zwiedzać?

Drezno. Co jeść i zwiedzać?

by Piotr Geise

Drezno to stolica Saksonii. Leży na rzeką Łabą we wschodniej części Niemiec. Obok Hamburga i miast w Zagłębiu Ruhry doznało największych zniszczeń podczas ostatniej wojny. Na szczęście nie wszystkie zabytki uległy całkowitemu zniszczeniu. Wizyta w Dreźnie może dostarczyć nam też doznać kulinarnych.

Ocalałe z wojennej zawieruchy zabytki to np. kompleks pałacowo-muzealny Zwinger czy Semperoper jak też ok. 50 innych muzeów w tym  Niemieckie Muzeum Higieny, Albertinum czy też Muzeum rowerów oraz Muzeum Piłki Nożnej.

W Dreźnie są też ciekawostki typu Muzeum Czekolady i Muzeum (Józefa, Ignacego) Kraszewskiego poświęcone naszemu pisarzowi, historykowi i kompozytorowi, który mieszkał w Dreźnie 20 lat. Ciekawym budynkiem jest była fabryka papierosów, która przypomina swym kształtem meczet (ma wieżę podobna do minaretu oraz kopułę). Obecnie jest to biurowiec z najwyższym w mieście ogródkiem piwnym.

Drezdeńska Strucla bożonarodzeniowa (Dresdner Stollen)

Jest wypiekiem z ciasta maślanego z dużą zawartością rodzynek. Od 2010 r. posiada Chronione Oznaczenie Geograficzne. Oznacza to, że wypiek aby mógł nazywać się Drezdeńską Struclą Bożonarodzeniową musi pochodzić z Drezna i miejscowości leżących wokół (jest tow sumie 12 miejscowości). Posiadanie statusu chronionego oznaczenia geograficznego wiąże się ze ścisłymi regułami odnoszącymi się do składu ciasta. Na 100 jednostek mąki przypada 50 jednostek masła, 65 jednostek rodzynek, 15 jednostek soku z cytryny lub pomarańczy oraz 15 jednostek migdałów. Nie wolno używać margaryny i środków konserwujących. Prócz tego ciasto musi też spełniać wymogi odnośnie kształtu i opisu na opakowaniu. Dresdner Stollen jest nazwą opatentowaną i urzędowo zastrzeżoną. Właścicielem marki jest lokalne stowarzyszenie zrzeszające ok.120 producentów tego wypieku. Stowarzyszenie zajmuje się również promocja strucli organizując publiczne egzaminy poprawności wypieku podczas których wybierana jest „Struclowa księżniczka”!

Przeczytaj także: Berlin. Co zjeść odwiedzając stolicę Niemiec?

Strucle bożonarodzeniowe są popularne w wielu częściach Niemiec. Z reguły mają kształt zbliżony do bochenka chleba. Jest to stosunkowo zbite i ciężkie ciasto, którym Niemcy zajadają się od początku adwentu.

Śliwkowy głupiec (Der Pflaumentoffel). Spróbuj na Drezneńskim Jamarku Bożonarodzeniowym

To ciasto z suszonych śliwek w formie przypominającej kominiarza, sprzedawane na odbywającym się od I p. XV w. drezdeńskim Jarmarku Bożonarodzeniowym., który jest jednym z ja starszych jarmarków bożonarodzeniowych w Niemczech. Te słodycze są oczywiście lubione przez dzieci. Śliwkowy głupiec to figurka z 14 suszonych i upieczonych śliwek na patykach, doprawionej papierowej głowy i takiego samego cylindra. Na ramieniu ma zrobioną z folii drabinkę oraz ozdobny foliowy kołnierz. Historia tej dziecięcej słodyczy sięga sytuacji z połowy XVII w., kiedy to zdarzały się przypadki wykorzystywania młodych osieroconych chłopców do zatrudniania w domach do drobnych prac, czy też ulicznego handlu. Ten ostatni został w Niemczech zakazany, na krótko przed I. wojną światową. Na pamiątkę tych niezbyt etycznych zachowań na pocz. XIX w. pojawiły się takie słodycze, które dziś są postrzegane za symbol szczęścia i nie mają tych złych skojarzeń z okresem wyzysku dzieci podczas pracy.

Drezdeńska pieczeń wołowa na kwaśno  z czerwona kapustą (Dresdner Sauerbraten mit Rotkraut)

Lepiej by to nazwać marynowaną wołowiną z kapustą czerwoną, do której  dodaje się delikatnie przypraw (liść laurowy, ziele angielskie, ziarna pieprzu, sól, pieprz do smaku) oraz cebulę i marchewkę. Ciekawy smak tej pieczeni jest wtedy gdy wołowina moczy się w zsiadłym mleku przez 2 dni. Prócz tego aromat dodają nie tylko klasyczne przyprawy używane do pieczeni, ale też  goździki, rodzynki, jagody jałowca, czerwone wytrawne wino oraz ocet winny. Wołowinę  marynuje się we wszystkich przyprawach przez 3 dni zostawiając ją w lodówce, ale codziennie mieszają. Mięso marynujemy we przyprawach i mleku przez 3 dni następnie je smażymy na oleju. Dodajemy marynatę i dusimy ok. 3 godz.  dodając na koniec czerwone wino, ocet winny oraz rodzynki. W osobnych garnkach gotujemy czerwoną kapustę oraz (najlepiej własnej roboty) kluski. Całość podajemy na ciepło z czerwoną kapustą i ziemniakami. .       

Powiązane artykuły

Leave a Comment