Które z francuskich win jest najczęściej eksportowane i dokąd? Jeżeli podpowiemy, że do Japonii i że jest nim trunek sprytnie wypromowany, to już wiadomo, że chodzi o Beaujolais Nouveau.
Na północ od Lyonu rozpościera się region Beaujolais, który geograficznie przynależy do Burgundii, ale ze względu na odmienne walory smakowe tych samych szczepów (gamay) jest odrębnie klasyfikowany. W Burgundii ponadto szczepy gamay nie są dopuszczane do produkcji win o dobrej jakości.
Zajrzyj także na południe Francji, sprawdź co się je na Korsyce
Szlachetne grona
Szczep gamay to jedna z najczęściej uprawianych odmian winogron we Francji. Obecnie odmianę tę uprawia się we Francji na ponad 30 tys. ha, głównie w Burgundii i Dolinie Loary. W regionie Beaujolais nasadzenia w ostatnich latach kształtują się na poziomie 18 000 ha, co jest spowodowane przemijającą modą na młode wino Beaujolais.
Winnice w tych malowniczych regionach Francji rozpościerają się na długości około 150 km, pomiędzy miastami Mâcon i Lyon. Mieszkańcy Lyonu z dumą mówią o tym, że pierwsze winnice na tych ziemiach zakładali starożytni Rzymianie. W VII wieku uprawę winorośli przejęli benedyktyni i cystersi, którzy przez wieki należeli do jednych z najważniejszych producentów wina.
Szczepy gamay we Francji występują poza regionem Beaujolais również w Mâconnais i Loire. Okolice Lyonu ten szczep winorośli zawdzięczają benedyktynom z Cluny i cystersom z opactwa Clos de Vougeot, którzy w XIII w. „zadomowili” ten szczep w tej części Burgundii. Niestety, w regionie położonym na północ od Lyonu nie da się ze szczepu gamay wyprodukować wina o bogatym aromacie i głębokim smaku. Wpływ na to mają zarówno gleby, warunki klimatyczne, jak i sam szczep, który nie jest zaliczany do tych z wyższej półki.
Beaujolais powstaje na bazie owoców szczepów gamay. Trunek z tych winorośli znany jest od połowy XVI w. Pamiętajmy, że beaujolais nouveau należy do win nie tylko młodych, ale też o zupełnie przeciętnej jakości.
Cały region Beaujolais posiada w sumie trzy apelacje, z czego ta na południu obejmuje 2/3 produkcji regionu. Są to wina, które najlepiej spożyć w ciągu 3 lat od daty produkcji.
O fenomenie przeciętnego wina
Fenomen beaujolais to podręcznikowy przykład na to, jak wypromować towar o zupełnie przeciętnej jakości i stworzyć wokół niego otoczkę, która twierdzi, że ma się do czynienia z towarem luksusowym!
Popularność Beaujolais Nouveau rosła, swój szczyt osiągając w drugiej połowie lat 80. XX wieku. Wtedy ustalono, że nie ma co ograniczać się do konkretnej daty i ryzykować, że dzień otwierania butelek młodego wina wypadnie w poniedziałek lub we wtorek. W latach 70. ubiegłego stulecia sławne były nawet wyścigi, kto pierwszy dostarczy butelkę młodego wina z Beaujolais do Paryża!
W tamtych czasach popyt na beaujolais nakręcali również bogaci brytyjscy przedstawiciele klasy średniej, którzy potrafili swymi prywatnymi samolotami udać się do Francji, by kupić jaki pierwsi beaujolais. Te czasy już pewnie minęły bezpowrotnie!
Beaujolais Primeur (czyli inaczej Beaujolais nouveau) było pierwszym winem, które dostało wyjątkowe zezwolenie we Francji na sprzedaż i konsumpcję w roku produkcji (wcześniej było to nie do pomyślenia i zabraniały tego przepisy). Za „ojca” wypromowania beaujolais uznaje się winiarza Georges’a Duboeuf’a, który zaczął w 1933 r. reklamować region i zupełnie przeciętnej jakości wino.
Tradycja rozpoczęcia „sezonu” na beaujolais rozpoczęła się w 1951 r. kiedy to region otrzymał zgodę na konsumpcję i sprzedaż wina wyprodukowanego w tym samym roku. Do tej pory takie młode wina można było sprzedawać od 15 grudnia, w przypadku beaujolais umożliwiono to już od 13 listopada. W 1985 r. ustanowiono 3. czwartek listopada jako „oficjalną” datę rozpoczęcia sezonu na beaujolais.
Zgoda na wcześniejszą sprzedaż i konsumpcję podyktowana była też pobudkami czysto prozaicznymi. Przeciętna jakość większości beaujolais sprawia, że do Bożego Narodzenia mógłby ulecieć aromat tego wina lub nabrałoby ono octowego posmaku.
Prawdziwa „moda” na beaujolais nouveau sięga 1967 r., kiedy to ruszyła kampania reklamowa mająca na celu wypromowanie nawyku picia tego trunku. Od lat 90. XX wieku ten trend zdobył również uznanie poza granicami Francji, przede wszystkim w północno-wschodniej Europie, ale też w Chinach, Japonii i Południowej Korei.
Przy tak krótkim okresie dojrzewania muszą się zdarzać sytuacje, że wino mimo niesprzyjających warunków pogodowych zostaje reklamowane jako produkt luksusowy. Beaujolais nouveau może stać się trunkiem premium i być rzeczywiście wart np. 400 euro za butelkę, ale do tego potrzeba najmniej 6 lat leżakowania. W przedłużony weekend, czyli od 3. czwartku listopada do niedzieli wypija się około 40% produkcji tego wina. Nie wszystkie beaujolais to wina pośledniej jakości np. Beaujolais Villages powinno dojrzewać minimum rok przed konsumpcją.
Przeczytaj: Regiony winiarskie Francji – podróż przez smak i kulturę
Na czym polega proces maceracji węglowej i jak wpływa na jakość wina?
Choć nie można zapominać, że na przeciętna jakość beaujolais w ogóle ma wpływ nie tylko charakter szczepu, ale też metoda maceracji węglowej, wykorzystywana podczas fermentacji. Polega na tym, że całe kiście winogron, nie odszypułkowane, lądują w zamkniętej kadzi, gdzie fermentują bez zgniatania, pod wpływem własnego ciężaru. Taka metoda produkcji pozwala na uzyskanie lekkiego, owocowego wina.
Maceracja węglowa jest też odpowiedzialna za to, że wina typu beaujolais z natury mają bardziej kwaskowaty posmak i „płytki” bukiet smakowy. Z tego też powodu jest to wino niebeczkowane, czyli pomyślane o bieżącej (czyli szybkiej) konsumpcji. Do rzadkości należą białe beaujolais, które z reguły stanowią tylko 1% całej produkcji. Białe beaujolais otrzymuje się ze szczepu chardonnay.
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że reklamy beaujolais nouveau skupiają swą uwagę nie na jakości, ale na radości picia, a etykiety nie zawierają informacji o winiarzach! Oczywiście pośród całej gamy beaujolais można również napotkać swojego rodzaju „wisienki na tym winnym torcie”. Doskonałym tego przykładem jest Pot Lyonnais, rozlewany do butelek o grubym dnie, który pozwala dłużej utrzymywać niską temperaturę trunku.
Fenomen i potęga reklamy sprawił, że młode wino, które nie może się poszczycić smakiem czy też aromatem, udaje się sprzedać na całym świecie w ilości ponad 40 mln butelek. Beaujolais nouveau to „luksus” dla każdego.
Na przestrzeni przeszło 60 lat, od kiedy zaczęto reklamować beaujolais, wiele się zmieniło i nie autorowi oceniać, czy to wino, które zasługuje na miano określenia go „sikaczem”, czy też jest to trunek na wskroś snobistyczny. Najlepiej po prostu samemu spróbować i ocenić. Jedno jest pewne – beaujolais jest winem, które zostało skutecznie wypromowane!
Skuteczny marketing turystyczny w połączeniu z mitem Francji jako kraju z silnymi tradycjami winiarskimi sprawił, że przeciętnej jakości młode wino miało swoje „5 minut” w winiarskim światku.


