Kuchnia w Nigerii to bogactwo smaków i aromatów. Oryginalne przyprawy, świeże warzywa z ryżem lub fasolą oraz mięso. Moin – moin (wym. moj – moj) z fasoli jest bardzo popularnym daniem, które można zobaczyć na większości nigeryjskich imprez i wesel. Można je jeść jako deser lub dodatek do ryżu czy gulaszu. Może być też dodatkiem do grillowanej ryby z ugotowanym i zapieczonym ryżem.
Gotowanie moin – moin w liściach bananowca sprawia, iż potrawa nabiera specyficznego aromatu ale oczywiście dobrze da się ją przygotować w kąpieli wodnej, w dowolnych mniejszych naczyniach. Ma ono jednolitą konsystencję przypominającą nasz budyń.
Jak zrobić dobre moin – moin?
Jest to potrawa prosta, zaliczana do wytrawnych puddingów. Jej głównym składnikiem jest fasola z czarnym oczkiem, choć to nazwa trochę myląca, bo w rzeczywistości jest to wspięga wężowata – roślina z rodziny bobowatych. Można ją znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością.
Moin – moin można przygotować na dwa sposoby: używając surowych papryk – wówczas miksujemy wszystkie składniki blenderem. Jeśli z kolei wykorzystujemy papryki sproszkowane – wtedy nie trzeba miksować, a jedynie całość utrzeć w moździerzu.
Danie bazuje na wspomnianym strączkowym warzywie, paprykach, oleju i wodzie.
Składniki:
- wędzony pstrąg (230 g)
- opcjonalnie gotowane na twardo jajka (4 szt.)
- świeże, dojrzałe pomidory (150 g)
- duża, słodka papryka (1/2 szt.)
- dwie szklanki fasoli z czarnym oczkiem
- cebula (1/2 szt.)
- duża ostra papryka np. habanero (2 szt.)
- mięsny bulion (1/2 szklanki)
- sól (3 łyżeczki)
- olej o neutralnym smaku (1/2 szklanki)
- gorąca woda (1/4 szklanki)
W wersji ze sproszkowaną papryką: słodka papryka (1 łyżka), ostra papryka (1 łyżeczka), ryba, jajka gotowane i pomidory.
Porady dotyczące przyrządzania
Podsumowując powyższą listę, w zależności od upodobań można wykorzystać wszystkie składniki lub tylko ich część. Najważniejsze, by były dobrej jakości. Fasolkę moczymy (najlepiej przez noc, jak znaną nam fasolę Biały Jaś). Przed jej przeciśnięciem przez praskę najlepiej obrać nasiona z zewnętrznej łupinki. Przeciskamy je przez praskę, dodajemy 1 szklankę wody, słodką paprykę, papryką ostrą, cebulą i bulion.
Równie ważne jest, że aby uzyskać jednolitą masę, trzeba użyć blendera. Jest opcja bez tego, ale wtedy trzeba zamiast świeżej słodkiej i ostrej papryki dodać te dwa rodzaje mielonych papryk. Kolejno zmiksowaną fasolę z wędzoną rybę lub gotowanymi jajkami łączymy z olejem i solą.
W trakcie blendowania można dodać świeże dojrzałe pomidory bez skóry (koncentrat nie da tak dobrego smaku). Następnie masę rozcieńczamy nie więcej niż połową szklanki gorącej wody. Taką jednolitą pastę nakładamy w końcu do naczyń, np. kokilek czy też filiżanek. W Nigerii, jeśli nie gotuje się moin – moin w liściach bananowca, to używa się puszek po mleku czy koncentracie pomidorowym.
Przede wszystkim to potrawa praktyczna, a takie są najczęściej spotykane w kuchniach regionów, gdzie żywności nigdy nie było zbyt wiele, zatem należało wykorzystać składniki jak najlepiej.
Ile minut gotuje się moin – moin
Naczynia z pastą wstawiamy do dużego garnka i przez 50 minut na bardzo małym ogniu w kąpieli parowej. Deser powinien być gotowy,kiedy drewniany patyczek wyciągnięty z masy będzie suchy. Jeżeli uznamy, że deser jeszcze nie jest odpowiedni, to gotujemy go jeszcze najwyżej 10 minut. Gdy moin – moin jest gotowe, powinno „odpocząć” jeszcze 5 minut. Podajemy je na ciepło z dodatkiem ryżu lub gulaszu.
Czy moin – moin jest zdrowe?
Ta sama potrawa w Ghanie i Sierra Leone znana jest pod nazwą „alele” („olele”) i spożywana jest z uliczną przekąską hausa koko ( kleik z kaszy jaglanej). W tych krajach, podobnie jak w Nigerii, moin – moin jada się jako przekąskę albo deser, samodzielnie lub z chlebem. Z dodatkiem ryżu z gulaszem lub grillowanej ryby to ważna część dania głównego. Z kolei moin – moin z garri (kleik z manioku, lub z kukurydzy czy też pszenicy) jada się zwykle po południu. Jest daniem bogatym w białko i żelazo, w związku z tym można stwierdzić, że moin – moin jest zdrowe.
Możliwe, że niewielu mieszkańców Nigerii zdaje sobie sprawę, że moin – moin, to popularne pozdrowienie w Hamburgu (przeczytaj: Co zjeść w Hamburgu?) i na północ od niego, które jest tam odpowiednikiem „dzień dobry” i „witaj”. Co prawda w Nigerii językiem urzędowym jest angielski, ale w drugim co do popularności jest język joruba, w którym dzień dobry to e káàárọ̀ o. Warto spróbować nie tylko nauki nowych języków ale i nowych wrażeń podczas parzenia moin – moin, którego skład podstawowy można rozszerzać, zależnie od swojego apetytu.
redakcja: Małgorzata Pawik
